z kazdym dniem coraz bardziej bezsilna. jakakolwiek sprzeczka mnie wykancza. czuje sie jakbym nie mogła pociagnac dalej, że nie mam już siły. chce stąd uciec choc na chwile, odetchnac swiezym powietrze. miec siłe, choc troche, by sie utrzymac jutro na nogach. nie potrafie tak zyc. mnie to przerasta. nie wierzę w to, gdy o tym myślę. o tym ile straciłam. ile trace, znowu.
przepraszam, za wszystko.
przepraszam, jesli wysiade psychicznie i sie poddam./ M.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz