w zeszłym roku było wszystko zupełnie inne.
teraz sie czuje jakbym była wyczyszczona z wszelkich uczuc, odczuc. wyprana, wypruta.
moze w 2013 bedzie lepiej ?
jasne.
nie, nie bedzie lepiej, juz wole same siebie nie oszukiwac.
to było straszne, ale piękne. zapamietam to na długo... na zawsze.
to jest przerazajace. kiedy człowiek, który przeżył, ma takie doswiadczenie. po tylu latach. jest niewinny jak niemowlak, bezbronny, nie od naz to zalezy, nie mozna nic zrobic.
a łzy leca same i jest to jedyny dowod na to, ze jeszcze mam w sobie jakies emocje.
dziękuje i dobranoc.
a teraz wstawie jeszcze zdjecia z soboty z recznej..
tak jak zwykle gadam.
wtedy były ciężkie chwile.
tak, Ada kocham Cie.
tak, pani Sylwio, kochamy panią.
tak, Ratka, kocham Cię.
tak, Pucek, kocham Cię.
mimo wszystko kocham Was powierzchownie. za te chwile, przez całe pół roku. nie jestescie idealne, zawiodłam sie czasami na Was.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz