niedziela, 16 grudnia 2012

351.

eh.. czy ja kiedykolwiek będę zadowolona, nie zrobie zadnej głupiej decyzji.
ostatnio zobaczyłam jak sie zmieniłam, pod wieloma wzgledami, ale szczerze nigdy nie wiedziałam, że będę potrafiła byc taka jak teraz, nie chciałam. a tu buum, i Marta... zupełnie inna.
nie umiem tego nazwac. wycofac, tego nie wycofam i nie bede juz taka jaka byłam.

przepraszam.




-głeboko oddychasz..
-nie..
-ale czemu?
-Ty tez oddychasz głęboko, no własnie, dlaczego ?

może dlatego, ze nas poniosło... ze po tym wszystkim co było, nagle wyladowalismy w dziwnej pozycji na łózku?


popełniłam jednego wieczoru, kolejne błedy.. i pewnie konsenkwencje będę ponosiła, troche bardzo długo, albo moze i niee.
oraz doszłam do paru wniosków wczoraj.
1. postanowienie noworoczne to gówno, i bardzo czesto jedno z nich przeinacza sie na przeciwne.
2. w przyszłym roku, będę robic to co nie będzie zależało od człowieka, bo człowiek to gówno.
3. to drugie to nie jest postanowienie to jest stwierdzenie.

teraz pije herbate, robie biologie, słucham muzyki, i mysle. nad czym ? sama nie wiem..









I'm tired of waking up
And feeling so lonely
Paul McDonald - Counting stars.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz