Czas szczescia, i znowu nadzieji, że bedzie dobrze, rozpoczęty ? a co ! niedawno wróciłam z dworu, jak taki bałwanek. Jak pada śnieg to moj humor rosnie, a jak topnieje to spada. Siedze sobie w pokoju, sluchajac światecznych piosenek, z zapalonymi lampkami i jem se pomarancze.
Musze zrobic prasówke wypisac jeszcze 12 funkcji na matme, zeby bylo 27. pozniej poczytac Pana Taduesza, a jakze.
troche mi zimno, no ale trudno.
Ciesze sie. Ciesze sie jak głupia, bo wreszcie od miesiaca uslyszałam moje imie w Twoich ustach, wiec banan na twarzy mam, pelno energi, i szczescia, oraz ukradkowe spojrzenia na siebie...
Pierwszy raz ona sie szła z Nimi na fajke po lekcjach, a nawet nie wracala z nimi chyba.
Matme z p. Pogonowskim ogarnelam troche bardziej niz na lekcjach.
Jutro roraty o 6, a soooo !
Uwielbiam zapach pomaranczy i mandarek. uwielbiam lampki choinkowe, choinki, światełka na ulice, uwielbiam jak sypie i proszy snieg. uwielbiam dym z kominów.uwielbiam piosenki świateczne. uwielbiam roraty o 6 rano. uwielbiam grudzien. uwielbiam Ciebie...









.jpg)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz