wtorek, 25 grudnia 2012

nieee...
ten rok nie bedzie lepszy..
w co ja wgl wierzyłam?
to bagno bedzie sie za mna ciagnelo.
ferie? haha, nie wiem. jak dobrze pojdzie to pewnie przepije cale 14 dni z wiesniakami z pta. zycie bywa smutne. dzizas crajst ! niech to sie skonczy, please. really please.
no dobra.. albo bede czytac, spac w dzien, nie spac w noc, ogladac filmy i seriale, biegac i cwiczyc... a urodziny ? czy ktos wogole o nich pamieta? pewnie nie.. spedze je sama w czterech scianach ii.. ii wole nie myslec co tam bede robic...

eh..

a myslalam... tak bardzo chcialam zeby było dobrze. już nawet nie wierze w Niego, w to, ze kiedys go dotkne, ze z nim porozmawiam, wierzyłam, wierzyłam, po prostu, ze mam przyjacioł obok, z ktorymi spedze wspanialy rok 2013, ale nagle dotarlo do mnie nie-e. Marta to nie dla Ciebie.


oh God.. why?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz