wtorek, 25 grudnia 2012

360.

Żegnaj, pieśni księżyca. Żegnaj, oddechu mój, białe noce i złociste dni moje. Żegnaj, wodo świeża i ogniu. Obyś ułożyła sobie życie i odnalazła ukojenie, obyś uśmiechneła się tym zapierającym dech uśmiechem. A kiedy twoją ukochaną twarz ozłocą promienie słońca wolności, uwierzysz, że nie na próżno cie kochałem.
"Jeździec Miedziany" - Paullina Simons.



Z książki, której przeczytałam, polecam..
Tak, święta.. spanie do 11, obżarta, prawie jak nigdy.Plotkara, "Aleksander i Tatiana", muzyka, ogladanie filmow z tatkiem. no ten czytanie do polnocy, sluchanie muzyki do 1.
sny nierealne.
nie wiem co napisac...

ogladam Zacmienie, yeah !
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz