Dziwnie jest. Nie mówię, że źle, ale dziwnie. Po prostu męczy mnie trwanie w martwym punkcie. Potrzebuje tylko jednego.
Miłości.
Może to dziwnie brzmi i może mi nie uwierzycie. Ale kiedy jest tego tak pełno. W domu pomiędzy moimi rodzicielami, w szkole pełno, w mieście, na blogach. A mnie rozpierdala uczucie do jednej osoby. I kruszę się. Pomimo wszystko. Nie jest łatwo.
Uwielbiam Święta Wielkanocne. Misterium, Tridum Paschalne, no i Sobotnia msza wieczorna. Dzisiaj, już tylko umieram i znowu myślę, a to jest coś czego nie powinnam robic, bo nie za dobrze działa na moją psychike.
Dzisiejsza ilośc jedzenia mnie dobija, kiedy myślę o tym co zobaczę na wadze.
I w sumie teraz jest teraz. Póżniej mnie czekają ostatnie spotkania do bierzmowania, bierzmowanie i zawody przełajowe powiatowe, na które tak długo czekałam, a poźniej ? nothing. Tak bardzo nie chce tego uczucia. Wszystko przeminie. I wkrótce Ty też. A co będzie ze mną wtedy ? Tak bardzo się boję.
Ale boję sie zrobic też tego, żeby to sie nie wydarzyło. Chociaz sprobowac.
Co za paradoks, nie chce nic zrobic dla swojego szcześcia, dla siebie.
No to ten, czekamy na słońce i bierzemy sie za siebie. Koniec z chmurami w moim życiu ;)
niedziela, 31 marca 2013
niedziela, 24 marca 2013
Niedzielne popołudnie w domu. Wieczór spędzę w książkach, no chyba, że los by sie odrócił to może pójdę na drogę krzyżową.
Muszę przypomniec sobie kwasy, bo inaczej zawale sposoby otrzywywania soli. Chyba nie muszę tego pisac akurat jutro, ale nie zawiodę jednej z lepszej nauczycielki i przyjdzę chociaż po to, żeby pogadac. Troche ogarnę materiału na konkurs z geo, tym razem dla szanownego pana, któremu zależy na mojej edukacji. No i biologia, a to już chyba najbardziej dla mnie.
Póznym wieczorem to będę miała nos w ksiażce ' opium w rosole ', narazie jestem pozytywnie zaskoczona tą książką, więc podejrzewam, że sięgnę też po inne książki tej autorki.
Cóż, a więc wypadało by mi podsumowac ten tydzień.
Poniedziałek - o dziwo udało mi się pocwiczyc chociaż te 20 minut.
Wtorek - przez występ, z którego wróciłam po 17 nie miałam czasu,.
Środa. - tylko 25.
Czwartek, zumba w szkole 30 minut i poźniej bieganie 25 minut, średnio biegłam 06:49/ km, a powinnam zejsc poniżej 6 minut, więc kiepsko, ale samopoczucie i samo bieganie w tym śniegu napradę dużo mi dało.
Piątek - nic
Sobota - nic
Niedziele - nic, ale może jeszcze coś ogarnę.
100 minut w tym tygodniu + 155 minut = 255 minut.
Muszę przypomniec sobie kwasy, bo inaczej zawale sposoby otrzywywania soli. Chyba nie muszę tego pisac akurat jutro, ale nie zawiodę jednej z lepszej nauczycielki i przyjdzę chociaż po to, żeby pogadac. Troche ogarnę materiału na konkurs z geo, tym razem dla szanownego pana, któremu zależy na mojej edukacji. No i biologia, a to już chyba najbardziej dla mnie.
Póznym wieczorem to będę miała nos w ksiażce ' opium w rosole ', narazie jestem pozytywnie zaskoczona tą książką, więc podejrzewam, że sięgnę też po inne książki tej autorki.
Cóż, a więc wypadało by mi podsumowac ten tydzień.
Poniedziałek - o dziwo udało mi się pocwiczyc chociaż te 20 minut.
Wtorek - przez występ, z którego wróciłam po 17 nie miałam czasu,.
Środa. - tylko 25.
Czwartek, zumba w szkole 30 minut i poźniej bieganie 25 minut, średnio biegłam 06:49/ km, a powinnam zejsc poniżej 6 minut, więc kiepsko, ale samopoczucie i samo bieganie w tym śniegu napradę dużo mi dało.
Piątek - nic
Sobota - nic
Niedziele - nic, ale może jeszcze coś ogarnę.
100 minut w tym tygodniu + 155 minut = 255 minut.
wtorek, 19 marca 2013
dzisiaj jest 544 dni od tego dnia kiedy wszystko sie zaczeło, od 22 wrzesnia.
zostało nam 101 dni...
nigdy tak często nie płakałam jak teraz.
pomału robię sie szczątkami człowieka.
Nie wiem jak długo dam rade i czy wogóle dam..
po raz setny rozsypuje się, ale coraz gorzej ze mna.
nie wiem co bedzie i co jest, ale wiem, że boli.
zostało nam 101 dni...
nigdy tak często nie płakałam jak teraz.
pomału robię sie szczątkami człowieka.
Nie wiem jak długo dam rade i czy wogóle dam..
po raz setny rozsypuje się, ale coraz gorzej ze mna.
nie wiem co bedzie i co jest, ale wiem, że boli.
Moje zmysły odchodzą,
Kręcę się w kółko
I głęboko wewnątrz
Moje łzy toną
Tracę opanowanie,
Co się dzieje?
Jestem obłąkana z miłości,
to właśnie czuję...
niedziela, 17 marca 2013
Właśnie siedzę sobię, świeżo wykąpana, wcinając placek ananasowy, i pijąc cappuccino karmelowe. Niedzielę zaczełam jak co tydzień, nie wysypiając, wstałam o 8, mimo iż zasnełam o 1. No i poszłam biegac.
25 minut 75% ale zjebałam, chociaż wynik lepszy niż poprzednie 4,08 km w 25 minut, dobrze było by gdyby zejśc ze średnim tępem tak poniżej 6 minut, bo narazie jest to 6:25
Musze teraz zrobic porządek na komputerze, bo zaraz pogubie foldery, pościagąc muzyke, i zając sie zadaniem z polskiego, oraz pouczyc sie chemii, i angielskiego na wtorek.
Miły weekend.
I mam nadzieję, że sam tydzień będzie taki sam.
130 minut + 25 minut = 155 minut.
25 minut 75% ale zjebałam, chociaż wynik lepszy niż poprzednie 4,08 km w 25 minut, dobrze było by gdyby zejśc ze średnim tępem tak poniżej 6 minut, bo narazie jest to 6:25
Musze teraz zrobic porządek na komputerze, bo zaraz pogubie foldery, pościagąc muzyke, i zając sie zadaniem z polskiego, oraz pouczyc sie chemii, i angielskiego na wtorek.
Miły weekend.
I mam nadzieję, że sam tydzień będzie taki sam.
130 minut + 25 minut = 155 minut.
środa, 13 marca 2013
wszystko co można sobie wyobrazic, jest możliwe.
czuje potrzebę Ciebie.. powiedzenia Ci tego wszystkiego, ale nie mam jak. czas leci, coraz mniej, i coraz mniej. wiecej nerwów, nie moge spac spokojnie, wiedząc, że Ty zaraz odejdziesz..
kiedy w poniedziałek, obracajac sie wpadłam na Ciebie, a Ty zastapiles mi drogę, byłam tak blisko Ciebie.. tak bardzo za tym tęskniłam. i wtedy poczułam deja vu z 27 czerwca. znowu mnie rozsypałeś kolejny raz.
wczoraj kiedy mnie zaczepiłeś przed autobusem, obrociłam sie, spojrzałam na Ciebie i ciagle mam Twoją twarz przed sobą.
dzisiaj znowu, tym razem doczepiłeś sie do mojej nogi.
tak małe szczególy, które przy wszystkich naszych wspomnieniach są niczym... a jednak potrafią wszystko przywrócic, cały ból, cała tęsknotę, odswiezyc to uczucie i nadzieje.. ale pomimo wszystko i tego, że czuje sie jak podczas jesieni 2012 to różniło mnie to, że miałam przeogromną nadzieję, byłam pewna, i miałam czas. teraz jest, ale, nie potrafie już wierzyc, nadzieja jest duszona w zarodku, nie ma nic, nie ma jej, i pojawia sie słowo niemożliwe.
ale musze sie ogarnac.
koniec tych łez.
koniec tego bólu.
teraz ja musze wejsc do gry.
i musze Ci powiedziec, jak mi na Tobie zależy,a Ty musisz wysłuchac.
nie obchodzi mnie czy to zaakceptujesz.
ale w sumie to Twoja wina. sama dałeś mi to.
niedziela, 10 marca 2013
Do biegania nie ma złej pogody jest dobra, albo bardzo dobra.
Dzisiejsze bieganie było zdecydowanie dziwne. Napewno nastepnym razem podczas sniegu ubiorę sie cieplej, bo zmarzłam strasznie.
Czyli dzisiaj;
15min 75% + przebieżki 4x100m = 28 min, 3,9 km.
90 min + 30 min + 10 min = 130 minut w marcu.
Mam nadzieję, że tylko nie będę chora.
Od wtorku mam remont, więc na samą myśl o przenoszeniu wszystkiego, później tego wykładania, to aż mi sie słabo robi, ale najpierw muszę wybrac kolor.
A więc Zielony daja nam podobno uczucie spełnienia i optycznie powieksza pomieszczenia, ale tego akurat nie chce. Fioletowy -' łączy pobudzającą czerwień i uspokajający niebieski – jest więc kolorem niejednoznacznym. Niejednoznaczność tego koloru przekłada się na jego symbolikę w naszej kulturze europejskiej – z jednej strony pokuta i pokora, z drugiej jest to kolor o zabarwieniu erotycznym. Rozwija intuicję i kreatywność. '
Czyli dzisiaj;
15min 75% + przebieżki 4x100m = 28 min, 3,9 km.
90 min + 30 min + 10 min = 130 minut w marcu.
Mam nadzieję, że tylko nie będę chora.
Od wtorku mam remont, więc na samą myśl o przenoszeniu wszystkiego, później tego wykładania, to aż mi sie słabo robi, ale najpierw muszę wybrac kolor.
A więc Zielony daja nam podobno uczucie spełnienia i optycznie powieksza pomieszczenia, ale tego akurat nie chce. Fioletowy -' łączy pobudzającą czerwień i uspokajający niebieski – jest więc kolorem niejednoznacznym. Niejednoznaczność tego koloru przekłada się na jego symbolikę w naszej kulturze europejskiej – z jednej strony pokuta i pokora, z drugiej jest to kolor o zabarwieniu erotycznym. Rozwija intuicję i kreatywność. '
Hmm, i wszystko wiemy. Nie moge sie zdecydowac, bo nie chce sie kłocic z rodzicami, ale chce, żeby mi sie podobało...
No ale, przynajmniej mam spokój z rzeczami do bierzmowania, do kupienia zostały tylko buty. Wczoraj byłam własnie w Poznaniu na zakupach. Moje przymierzanie zaczeło sie w Orsay'u, od sukienek; pierwsza była prosta granatowa, z takiej jakby koronki, i od razu zyskała naszą sympatię, kolejna była turkusowa, strasznie udziwniana, i powiedziałam od razu nie, trzecia była ładna, no ale góre miała koronką, na wysokosci mostku kończyła sie i ładnie rozchodziła, ale długośc miała nieokreśloną no. Do przemyślenia zostawiłyśy tylko tą niebieską. Jednak pierwsze co mi sie rzuciło w oczy, gdy weszłam do tego sklepu, to był zielony prosty płaszcz, zakochałam sie w nim od razu, no i tez kupiłam za pierwszym razem.
W kolejnym sklepie natknęłam sie na ładną biała sukienkę, tylko miała góre skórzaną, co mi zdecydowanie nie odpowiadało.
Trzeci sklep to bym H&M gdzie, natknęłam sie na ładną prostą sukienkę ecru, ale cały magia w niej to były tył gdzie plecy były prześwitujące przez koronkę, a tak pojsc nie mogłam, a z przodu już takiego wrażenia nie robiła, i w tamtym momencie natchneło nas, żeby kupic turkowsy i żólty sweterek na sukienkę, i kupiłyśmy również ostatecznie granatową sukienkę.
czwartek, 7 marca 2013
Ostatecznie zaczynam.
Nagłówek do góry, może byc róznie odbierany, i w różnych celach. Myślcie sobie cokolwiek, u mnie to jest na paru drogach.
7 marca, od dzisiaj zaczynam na pewno treningi.
Byłam dzisiaj biegac, zaczełam tak 15-tygodniowy plan treningowy na 5 km, wzmocnie sobie tak wytrzymałośc, nie będę sobie sama wymyslac treningow, bo ta mądre, raczej nie jest, no ale..
Dzisiaj tylko 2 minuty na rozgrzewke, 15 minut tempem 75% i minuta na zakonczenie, co równa sie 2,5 km w 18 minut.
Nie mogłam sie dzisiaj na to zmobilizowac, byłam po prostu wykończona, ale jak sie okazało, że pójscie biegac to było coś czego dzisiaj najbardziej potrzebowałam. Nie wiem teraz też co wybrac: program 300 brzuszków, zacząc po raz 5 a6w czy 100 pompek ? pomysle, porozważam.
Wiatr, desz i O stopni to wcale nie jest zła pogoda do biegania.
Wczoraj mniej więcej jazda rowerem przez 1h 10min, jak sie połaczy razem co daje 14 km.
Licząc od wczoraj i łacząc te dwa dni wychodzi mi 1h30 min = 90 minut cwiczen dotychczas w marcu.
Teraz posprzątac pokój, zrobic łożko, prysznic, i czeka mnie quo vadis.
A na zdjęciu mój największy motywator Ewa Chodakowska. :)
7 marca, od dzisiaj zaczynam na pewno treningi.
Byłam dzisiaj biegac, zaczełam tak 15-tygodniowy plan treningowy na 5 km, wzmocnie sobie tak wytrzymałośc, nie będę sobie sama wymyslac treningow, bo ta mądre, raczej nie jest, no ale..
Dzisiaj tylko 2 minuty na rozgrzewke, 15 minut tempem 75% i minuta na zakonczenie, co równa sie 2,5 km w 18 minut.
Nie mogłam sie dzisiaj na to zmobilizowac, byłam po prostu wykończona, ale jak sie okazało, że pójscie biegac to było coś czego dzisiaj najbardziej potrzebowałam. Nie wiem teraz też co wybrac: program 300 brzuszków, zacząc po raz 5 a6w czy 100 pompek ? pomysle, porozważam.
Wiatr, desz i O stopni to wcale nie jest zła pogoda do biegania.
Wczoraj mniej więcej jazda rowerem przez 1h 10min, jak sie połaczy razem co daje 14 km.
Licząc od wczoraj i łacząc te dwa dni wychodzi mi 1h30 min = 90 minut cwiczen dotychczas w marcu.
Teraz posprzątac pokój, zrobic łożko, prysznic, i czeka mnie quo vadis.
A na zdjęciu mój największy motywator Ewa Chodakowska. :)
środa, 6 marca 2013
dlaczego ?
dlaczego znowu...
wy mi zawsze bedziecie wbijac noz w serce, szczególnie Ty.
Ty..
ktory jestes moim sensem.
najwazniejsza osoba w caly dotychczasowym zyciu.
i za kazdym razem pytam sie dlaczego Ty ?
dlaczego mi to robisz ?
zawsze...
Chcę tak jak On
Mieć tyle siły by trwać,
I mówić nie, gdy cały świat krzyczy tak
Chcę wierzyć, że potrafię siebie dać
Tam gdzie już nikt nie widzi żadnych szans.
http://w183.wrzuta.pl/audio/3oAAWkhfQeZ/anastasis_-_02_-_chce_tak_jak_on
dlaczego znowu...
wy mi zawsze bedziecie wbijac noz w serce, szczególnie Ty.
Ty..
ktory jestes moim sensem.
najwazniejsza osoba w caly dotychczasowym zyciu.
i za kazdym razem pytam sie dlaczego Ty ?
dlaczego mi to robisz ?
zawsze...
Chcę tak jak On
Mieć tyle siły by trwać,
I mówić nie, gdy cały świat krzyczy tak
Chcę wierzyć, że potrafię siebie dać
Tam gdzie już nikt nie widzi żadnych szans.
http://w183.wrzuta.pl/audio/3oAAWkhfQeZ/anastasis_-_02_-_chce_tak_jak_on
Subskrybuj:
Posty (Atom)
