czwartek, 7 marca 2013

Ostatecznie zaczynam.

Nagłówek do góry, może byc róznie odbierany, i w różnych celach. Myślcie sobie cokolwiek, u mnie to jest na paru drogach.
7 marca, od dzisiaj zaczynam na pewno treningi.
Byłam dzisiaj biegac, zaczełam tak 15-tygodniowy plan treningowy na 5 km, wzmocnie sobie tak wytrzymałośc, nie będę sobie sama wymyslac treningow, bo ta mądre, raczej nie jest, no ale..
Dzisiaj tylko 2 minuty na rozgrzewke, 15 minut tempem 75% i minuta na zakonczenie, co równa sie 2,5 km w 18 minut.
Nie mogłam sie dzisiaj na to zmobilizowac, byłam po prostu wykończona, ale jak sie okazało, że pójscie biegac to było coś czego dzisiaj najbardziej potrzebowałam. Nie wiem teraz też co wybrac: program 300 brzuszków, zacząc po raz 5 a6w czy 100 pompek ? pomysle, porozważam.
Wiatr, desz i O stopni to wcale nie jest zła pogoda do biegania.



Wczoraj mniej więcej jazda rowerem przez 1h 10min, jak sie połaczy razem co daje 14 km.

Licząc od wczoraj i łacząc te dwa dni wychodzi mi 1h30 min = 90 minut cwiczen dotychczas w marcu.

Teraz posprzątac pokój, zrobic łożko, prysznic, i czeka mnie quo vadis.
A na zdjęciu mój największy motywator Ewa Chodakowska. :)



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz