zostało nam 101 dni...
nigdy tak często nie płakałam jak teraz.
pomału robię sie szczątkami człowieka.
Nie wiem jak długo dam rade i czy wogóle dam..
po raz setny rozsypuje się, ale coraz gorzej ze mna.
nie wiem co bedzie i co jest, ale wiem, że boli.
Moje zmysły odchodzą,
Kręcę się w kółko
I głęboko wewnątrz
Moje łzy toną
Tracę opanowanie,
Co się dzieje?
Jestem obłąkana z miłości,
to właśnie czuję...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz