piątek, 7 grudnia 2012

342.

hehs.
konczy sie trzeci beznadziejny tydzien... kiedy to wszystko sie nareszcie skonczy ?  no prosze, powiedzcie mi kiedy ? zaczynam sie pomału poddawac, zrobie tak jak poniesie mnie wiatr, bo im bardziej walcze, tym jest coraz gorzej.
nie wiem co sie dzieje. zaczynam tracic kontrole nad soba. znowu nie moge powstrzymac uczuc ii.. i znowu Cie potrzebuje. prosze bądź przez ten jakis jeden pojebany tydzien, bym mogła sie cieszyc, usmiechaj, rozmawiaj, przytulaj, całuj, i pozniej sobie odejdz na kolejne pol roku, najlepiej by bylo gdybys mogl byc jak najdluzej.

poddajmy sie na ten weekend, pozbierajmy w poniedziałek, zacisnijmy kciuki i do przodu !

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz