wtorek, 1 stycznia 2013

367./ nowy rok. 1

słucham trójkowy top wszech czasów.
archive - again.



2013. boje sie ? nie. nie wiem.
teraz sie nie przejmuje niczym, jedyne co to mi brakuje babci i Złotej, nie wiem co ze sobą zrobic, jest i czasami jest masakrycznie. jestem zła, ze zostaje w miejscu, nic nie robie.
chce przezyc ten rok bez tego bolu co zadawal mi on, chyba teraz bede miala inne podejscie.
jesli cały rok ma byc taki jak pierwszy dzien. to bede miala ladne paznokcie, brzydkie włosy, będę czula ciagly zal, zlosc i smutek, bede plakac, bedzie duzo rozmow, przedziałkow i pawloczow, duzo zdjec i filmikow.
w.g zeszlego roku, bylo ze bedzie pusto, bedzie on, będzie ból, będę gubic rzeczy, i tak było.

mam nadzieję, ze ten rok będzie naprawde inny, ze ten rok bedzie lepszy. nie chce nic czuc, nie chce pakowac sie w zwiazki i nie chce bliskosci, a czego chce ? jedynie czego chce, to umiec o nim zapomniec i byc szczesliwym, ale... zeby o nim zapomniec i byc szczesliwa to musze kogos poznac, by tak sprawił. paradoksalne.

jutro szkoła.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz