środa, 22 lutego 2012

popielec. / 52

Wczorajszy trening udany, Fajne ćwiczenia, dobrze się grało, a to w szatni mnie rozpierdoliło.
„ ja w to nie wierze !”, „ ze niby jak ta mysz miała tam wejść”  „ a co niby się produkuje karton, zamyka, a później wlewa sok ?” hahahhaha

Tak pokazuję swoją miłość.
Stworzyłem ją w moim umyśle, ponieważ
winię za to moją nadpobudliwość, skarbie.

W ten sposób anioł umiera
Wiń za to moją własną chorą dumę.
Wiń za to moją nadpobudliwość, skarbie.
Sail - Awolnation

MELANŻ !
Okej zmykam do kośiola, później zakupy dla babci, lodowisko, no i do Ptaszkowa ! <3

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz