środa, 17 lipca 2013

Popłakałam się, bo dostałam email od Ojca Sylwestra. Smutne, wspaniała i wzruszające.



Dostałam też usmiech jaki daje łowca swojej ofierze. Wrócił. Niestety? Gdy Go nie było czułam sie chyba szczęśliwsza i bezpieczniejsza.



Wszystko jest takie nijakie.
Przez tyle czasu byłam zaślepiona, aż nadszedł dzień, kiedy po prostu jest za późno.
I to za późno chyba odnosi się do wszystkiego.



Kocham moją szkołe. Ale teraz nie będzie Go, ich... Będą ludzie, których nienawidze, a nie chce i oni nie zdaja sobie z tego sprawy. Tych, których naprawdę kocham, nie pozwole, by kontakt się urwał. Chce by ten rok przeminał stabilnie i dobrze.. I jak najszybciej? bo dopóki będe w tej szkole - nie będzie dobrze, nie ruszę do przodu.


Zaakceptowałam czas.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz