sobota, 13 lipca 2013

Przeżyliśmy 24% wakacji, przerażające troche, nie?
Strasznie dziwnie mi lecą, nie narzekam, bo nawet są urozmaicone, a przede mna pojawiają się niespodzianki. Rzeczy, które teoretycznie były marzeniami, albo koszmarami.. ale to nie tu.
Nie chce wracac, nie chce 1 wrzesnia. Kiedy stanę, z tyłu koscioła, ze sztandarem, po raz trzeci na rozpoczeciu, ale tym razem, nie będę stała w tym miejscu, gdzie zawsze stalismy na rozpoczeciu, nie będzie Ciebie tam, a do mojego umyslu dojdzie, jak bardzo daleko ode mnie jestes. Popatrzę na te wszystkie pozmienianie mordki, za którymi tak cholernie już tęsknie. Z roku na rok coraz bardziej tęsknie, bo coraz bardziej jest przywiazna do nich, a za rok, już nie będę miała gdzie wracac. Nie potrafie sobie wyobrazic momentu opuszczania tych ludzi. Michała, Agi, Eryka, Kempy, Szymona, Zuzki, Minguski... Ile ludzi z nich jeszcze kiedys stanie na mojej drodze. Wspaniali, najwspanialsi nauczciele. Czy gdzies jeszcze spotkam taka szkołe, gdzie będę miała cudowną rodzine i najlepszego dyrektora! Te korytarze, tyle moich emocji. Od najlepszych do najgorszych. Opuszczajac ta szkole, opuszcze tyle wspaniałych wspomnien.
Dlatego nie chce tego roku, ponieważ wiem, jak cholernie szybko poleci. Bedziemy sluchac gadan o sobie jako najstarszych, najbardziej odpowiedzialnych, piszacyh testy, przyszlych absolwentow.. Będę musiała napisac te cholerne testy, sluchac o wyborze szkoły, bede patrzyla jak kazda inna szkola promujaca sie bedzie mi robila siano z mozgu, bede skladac papiery, bede chciala jak najlepsza srednia, bede sie denerowwac wynikami...
W wakacje 2 lata temu nie pomyslalam, że ten czas tak szybko poleci, że tak bardzo pokocham tą szkołe. Kiedy sluchałam tych wszystkich ludzi, czytałam ich fbl, patrzylam na zdjecia, nie wierzyłam, ze ta szkoła jest taka, a nawet lepsza.
Boje się troche tej szkoły bez tych ludzi, bez Niego.
Wszystko płynie.
Chce wykorzystac ten rok jak najlepiej. Jako najlepszy, a nie jako ostatni. I postaram się tak zrobic, żeby odejsc z czystym sercem, żeby niczego nie żałowac, nawet tego co było i czego nie da się naprawic.
Starzeję się...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz