A więc 515 dni temu był Sylwester. Pamiętny, kiedy wszystko w moim życiu pekło, albo zaczynało i już nie skończyło. Zwątpiłam wtedy we wszystko. Mowiłam sobie głupia ja, naiwna ja. Obieciałam sobie, że będę już tylko silniejsza, i sie nie poddam, a jemu nie wybacze. Oczywiscie obietnice nie dotrzymane, bo silna nie byłam, ewentualnie z dnia na dzień coraz słabsza. Jego usprawiedliwiałam, wybaczyłam mu i to szybko. "przecież on taki nie jest, tylko za dużo wypił". Głupia ja, po raz kolejny, kiedy się dowiedziałam, na własnej skórze jaki jest. Przez całe to uczucie wymazywałam jego błedy, jego wady, żeby zostały tylko dobre rzeczy, próbując nie patrzec na te złe, które mnie powoli zabijały.
W październiku 2012, pomyślałam sobie, a zagram dla niego niedostepna, Głupia ja. Wszystko pogorszyło, bo postawiłam między nami bariere.
Przez ten cały czas to wszystko zamieniało się w chorobę.
I nagle wziełam się, i napisałam mu to. I teraz jestem tu, mając go nawet pod ręką, ale jednak strasznie nieufna w stosunku do niego.
Aż nadszedł dzień, kiedy ktoś mi się zapytał: Dlaczego On? Dlaczego on, jeżeli on jest zły?
Hm, pomyśłałam zły to pojęcie względne, i można je rozstrzygnac na pare rzeczy. Broniłam Go, mimo że wiem, iż ten ktoś miał racje. Głupia ja.
Co ma w sobie złego? Wszystko czego nie powinien miec chłopak. Wszystkie najgorsze cechy, o których przecież wiem, ale wypominałam tylko dobre. Bo tak naprawdę, gdyby nie właśnie te cechy, to by było nic w nim ciekawego, nie kochałabym go. A jednak kocham Go za to, że mną pomiata i traktuje jak szmatę.
To chyba nie tak powinno byc...
Przeciez każda dziewczyna chce kochającego chłopaka, tylko nie ja.
Tylko ja potrafię byc taka głupia, by pokochac kogoś, za to, że mnie zrzucił na dno.
I teraz kiedy trzy osoby powiedziały mi to co ukrywałam. Kiedy nie widzę tego tylko ja, ale też ktos, kto go nie zna.
Kiedy powiedzieli mi, że ja już przegrałam, że nie mam szans.
Kiedy wiem, ze karmię sie złudną nadzieją.
Nie ma dla mnie miejsca tu.
616. i nadal pamiętam, jak 22 wrzesnia stanełam na boisku szkolnym, na długiej przerwie przed Tobą, pierwszy raz wtedy poczułam sie szczęśliwa przez Ciebie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz