czwartek, 9 maja 2013

Piękny dzień. Piękne wszystko.
Nie chce zapeszac, ale narazie jest wspaniaale.

Wiem, że nie powinnam tak mówic, ale ciesze się, że jej dzisiaj nie było. Mogłam się troche odstresowac i spędzic dużooo czasu z tymi, z którymy zazwyczaj mam ograniczony kontakt.. co jest troche dziwne, jestesmy w jednej klasie.. mielismy taki dobry kontak, a nagle sie urwał. cieszę się wiec, że są dni, kiedy można je ponadrabiac, miśki.
Ta pogoda też dużo robi.
oraz potop w autobusie i komentowanie burzy, tak uwielbiam, tak kocham Was..


Najbardziej poprawiła mi humor jedna osoba, ale długa droga przed nami, której się boje, ale może da sie to naprawic..



Tak naprawdę to to cał szczęscie zagłusza mi On. Ale ja już sie wycofuje. Z czasem jest coraz gorzej, wole sie wycofywac teraz z czasem niz nagle, gdy odejdziesz.



Jest dobrze.... ale nie jest mi łatwo..







Z każdym dniem nieco inny..
Z każdą chwilą mniej naiwny.
Z każdą nocą od łez mokry,
Z każdym rankiem mniej samotny,
(...)
czuje Ciebie, przy śniadaniu,
czuję Ciebie przy pisaniu.

Mimo dni chwilami trudnych,
Mimo chwil czasami żmudnych..
(...)
Gorzko płaczę, bo bez Ciebie,
jakby słońca mniej na niebie.
(...)




Twoją rękę na mym czole,
Twoje słowa, gdy się boje,
Twoją walkę, gdy z sił padam,
Czuję umiar, gdy przesadzam.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz