poniedziałek, 14 stycznia 2013

380/ 14

czuje, że gubie sama siebie.
ciagla walka mnie wykancza. nic nie zyskuje, nawet nie potrafie utrzymac.




rape me
rape me
my friend
rape me 
rape me
again.
..............................




bo snieg.

czwartek, 10 stycznia 2013

376./ 10

kurwaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa mac.
no po prostu uwielbiam.
zakłamane uczucia.
faaaaaaaaaaaail, i uwierz w cokolwiek.


nawet w snach mam koszmary, no!
i to koszmary, bardzo mozliwe, tylko ze tym razem, calkowicie z mojej winy, i tak ja, zostane z pustymi rekoma, a so!
kłamie i skladam obietnice, w zywe oczy. bo pomimo wszystko nie umiem zniszczyc tego. to jeszcze pol roku. wytrwamy w tym klamstwie.

kiedys myslalam, ze po jego odejsciu z gimnazjum, zobacze go jeszcze chociaz na bierzmowaniua, ale moje marzenia zostały totalnie zniszczone.. jest nawet mozliwosc, ze po tym, nie zobacze juz go nigdy.. co mi wcale nie ulatwi czerwca i lipca.




noooooooooooooooooooooooooooooł.
nie wiem, co mowic, co pisac. mam zasznurowane usta.
nic nie jest tak jak powinno.
lubie słyszec slowo spierdalaj. tak bardzo mnie pociesza........


rooook, tak rok.
rok od kiedy, byliscie ze mna, wasza trojka. i tylko jeden z nich, tylko Eryk sie nie zmienil. od spaceru ze Złota, od piwnicy. tak bardzo chcialabym cofnac i czas i sie jeszcze przytulic do Ciebie takw piwnicy, tak kolejne 5 minut. jak dobrze Eryk nie zdazyl jego poinformowac... usmiechnal by sie. nie obchodzi mnie jego usmiech.


lubie robic na zlosc umarlym ludzia.

środa, 9 stycznia 2013

375. / 9

No, I can fly.


i am fucking crazy.
i tak nikt nie zapyta o co chodzi, po prostu jestem wariatka. pierdolona wariatka co siedzi sama pod klasa i uwielbia własna krew.
nie, jutro nie bedzie lepiej.

niedziela, 6 stycznia 2013

372 / nowy rok. 6

tesknie..
nie wytrzymuje.
chodź, badz. tu, ze mną. nie opuszczaj mnie.
mów, usmiechaj sie.
chwyc za rekę, obejmij, przytul.
pocałuj, delikatnie i mocno.
okłamuj mnie jak zawsze.
ale badz.




taka dla Ciebie dobra była ta zabawa ?
to czemu mnie nie ona nie cieszy ?
czemu nie jestem tak zadowolona jak Ty.
ah, no tak, zapomniałam. ja mam uczucia, mi na czyms zalezy.



O Igor. Ty też sie dobrze bawisz?
tym wszystkim.
okłamywaniem mnie.
ciagle wypominaniem, ze to on jest przyjacielem.
a gdy ja go potrzebowalam to znikał.
mial to wszystko w dupie.
i wiesz, mozna przepraszac, ale wraz ze zmiana zachowaniem, a nie, z identycznym jakie jest.
pogodziłam już sie z tym Cie straciłam.


prawie tak jak babcie.
czytasz to ? napewno patrzysz jak piszę, musisz.
nie potrafie tutaj nic napisac..
ale nie. Twoj pusty fotel jest dla mnie niewyobrazalnym ciezarem.
brak Ciebie. teraz juz nikt mnie nie wysłucha, tu na Ziemi.


jedynie modle się, by On do mnie wrócił.
wrócił ? nie, dopiero doszedł.

sobota, 5 stycznia 2013

371. /nowy rok 5

28342964 mysli na głowie.
niebo ma dzisiaj tyle emocji.

1.ten rok miał byc nareszcie inny, miałam byc bez niego, miałam zapomniec. sroda okej, umialam a czwartek mial mnie dupie  a ja caly czas tylko on, on i on. w piątek zreszta też.  spojrzenia, które dla mnie znacza, aktualnie caly sens zycia, dla Ciebie nic.
2. zauważyłam, że czesto jestem zła, ze on ma mnie w dupie, ignoruje.. ale co ja robie? stawiam przed nami taki mur, którego on sam boi sie przebic, wymyslilam sobie cos co moze jest nierealne, ze jakikolwiek kontakt dla mnie z nim jest niemozliwy. jakbym to ja nie chciałam go znac.. a przeciez jest inaczej. potrafie przyjsc do nich dwoch i powiedziec tylko czesc Igor, na co Eryk, a czemu sie z Beniamiem nie przywitasz ? robi wtedy glupia mine i nie patrzac na mnie mowi czesc marta, glosem obojetnym, i dopiero wtedy mowie czesc beniamin i tylko takie glupie ja.........
3. wczoraj wymieniajc spojrzenia na wystepie z nimi dwoma, albo na jednego, albo na drugiego i tak nagle stwierdziłam, o tym, że my w pewnym sensie go okłamujemy, jego jeden z lepszych przyjacioł i ja. nagle za jego plecami rozmawialismy sobie, calowalismy sie jak nigdy nic, to było troche świnstwem, ale wtedy była wina bardziej po jego stronie, bo przeciez mi na nim zalezalo o czym Igor doskonale wiedział, ale jeszcze wiekszym świnswtem było to, ze to wszystko działo sie za jego plecami nic nie wiedzial. caly czas i ciagle klamstwo, kłamstwo, i ciagle to kłamswto jest i będzie. ale gdyby sie wtedy dowiedział, prawdobodobnie nigdy nie byłoby nas... a gdyby teraz może by mu to zwisało, ze dawno czy cos, albo byłby bardzo wsciekły ... głupio sie teraz z tym czuje? teraz...

boze... umieram, usycham.... zdecydowanie tego poltora roku juz mam dosc......... nie potrafie tak zyc. tak bardzo sie boje.
nie wiem czemu, nie wiem czego, ale za kazdym razem gdy go widze to sie boje..
a z kazdym dniem coraz blizej, do konca ciebie. nie wiem co bedze ze mna, nie wiem czy dam rade.

czwartek, 3 stycznia 2013

369. /nowy rok. 3

eh. narazie nie zapowiada sie, że ten rok bedzie lepszy. tylko o wiele gorszy? no nie, ale podobno nie w rokach, tylko w nas lezy problem.
jestem juz tak zniszczona, ze mnie sie nie da naprawic.
ide spac, mam duzo do zrobienia.
jutro jaselka....................

wtorek, 1 stycznia 2013

367./ nowy rok. 1

słucham trójkowy top wszech czasów.
archive - again.



2013. boje sie ? nie. nie wiem.
teraz sie nie przejmuje niczym, jedyne co to mi brakuje babci i Złotej, nie wiem co ze sobą zrobic, jest i czasami jest masakrycznie. jestem zła, ze zostaje w miejscu, nic nie robie.
chce przezyc ten rok bez tego bolu co zadawal mi on, chyba teraz bede miala inne podejscie.
jesli cały rok ma byc taki jak pierwszy dzien. to bede miala ladne paznokcie, brzydkie włosy, będę czula ciagly zal, zlosc i smutek, bede plakac, bedzie duzo rozmow, przedziałkow i pawloczow, duzo zdjec i filmikow.
w.g zeszlego roku, bylo ze bedzie pusto, bedzie on, będzie ból, będę gubic rzeczy, i tak było.

mam nadzieję, ze ten rok będzie naprawde inny, ze ten rok bedzie lepszy. nie chce nic czuc, nie chce pakowac sie w zwiazki i nie chce bliskosci, a czego chce ? jedynie czego chce, to umiec o nim zapomniec i byc szczesliwym, ale... zeby o nim zapomniec i byc szczesliwa to musze kogos poznac, by tak sprawił. paradoksalne.

jutro szkoła.