raz. pewnego dnia. wkroczyłam w bardzo mroczny świat. świat, z którego nie potrafie wyjśc. gdzieś głeboko we mnie tkwi. walcze z nim. wygrywam, wygrywam, wygrywam, aż przegram. i wtedy jestem psychopatką. psychopatką, która wie, że nie zasługuje na to co ma, którą wszystko parzy. która, popełniła 2 błedy. dwa te same błedy, dwie te same konsekwencje, dwie różne historie.
Boże, co ja zrobiłam.
będę na sobie zawsze nosic krew tej duszy.
chciałabym kiedyś wygrac ze sobą. tak mało wystarczy, a sie wciągam w to gówno znowu. w mojej głowie huczy. chciałam sie pozbyc bólu, a tak bardzo nie umiem bez niego życ.
nie zrozumiecie.
i nie próbujcie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz