pierwszy tydzien szkolny za nami. pomimo małych walk z przeszłościa i starc z I. ten tydzien był okej. moje małe marzenie o byciu przewodniczaca klasy sie spełniło, wzbogacilismy się o nową ciocię, zaliczyłam mała już wpadkę przy p. Magdzie, p. Moniczka już mnie wyzywała, dostałam pierwsza ocene 6, co uwazam za dobry początek, denerwuje sie ciągle globloterem, pierwsze dnii ciagle takie jakby letnie, a od wtorku ciagle mam zakwasy..
wczorajszy dzieen dał mi bardzo dużo pozytwnej energi! oby tak jak najwiecej. :)
jednak czuję, że w tym roku stres bedzie moim nie odstepujacym towarzyszem..
i chciałabym wygrac walkę z przeszłościa.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz