środa, 26 czerwca 2013

bezsilnosc,

dzisiaj był ostatni dzień, kiedy mogłes byc, nie było Cie.
jutro też Cie nie będzie.
naszym ostatnim szkolnym dniem był poniedziałek, kiedy patrzylismy sobie głeboko w oczy, spaliłam tamten dzien, myslalam, że mam cały tydzien by to naprawic, i nie naprawiłam, bo nie miałam kiedy..
naprawde coraz bardziej watpie ze przezyje to zakonczenie.


czuje sie tak fatalnie, ze nie moge tego opisac.
ile mozna..
niech to sie skonczy.




a do konca zycia zostaly mi wspomnienia.
mojej pierwszej miłosci.



opowiem ją kiedyś wnukom.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz