jutro też Cie nie będzie.
naszym ostatnim szkolnym dniem był poniedziałek, kiedy patrzylismy sobie głeboko w oczy, spaliłam tamten dzien, myslalam, że mam cały tydzien by to naprawic, i nie naprawiłam, bo nie miałam kiedy..
naprawde coraz bardziej watpie ze przezyje to zakonczenie.
czuje sie tak fatalnie, ze nie moge tego opisac.
ile mozna..
niech to sie skonczy.
a do konca zycia zostaly mi wspomnienia.
mojej pierwszej miłosci.
opowiem ją kiedyś wnukom.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz