niedziela, 25 listopada 2012

330.


„Zawsze jest odpowiednia chwila, żeby żyć.”
Własnie, po raz 3293857349 chce zmian. Chce życ. Jak zwykle nie poddam sie od razu. Poddam, gdy nie będę miała sił, gdy nie będzie mi wychodziło. Może teraz będzie inaczej ? Chciałabym... mam taka nadzieję.
Boję sie o sytuacje w domu. Wiem, że nie będzie już, lepiej. Będzie tylko gorzej. 
Boję sie już nigdy nie będę mogła robic tego co chciałam.

Uwielbiam weekendy, piatki i soboty, jak te. Spotykamy sie, jest okej, ale gdy dochodzi do wyjscia zawiazuje buty, i mysle, że jutro niedziela, raczej sie z nimi nie spotkam, i do kolejnego spotkania, musze przezyc cały ten tydzien, który nie wiadomo jak sie skonczy, może sie zdarzyc dosłownie wszystko. Będę musiała zapierdalac, nie będę mogła sie wyspac..

W tym tygodniu zabawa.. isc czy nie isc ? jak sie ubrac, spodnie czy spodnica, a jak już spodnica to co do tego. wypic mało czy duzo, a moze nic nie pic. itd itd itd. pełno myśli, wątpliwosci, strachu, nadzieji.. za bardzo sie boje, nie chce tego.

Właśnie skonczyła leciec płyta Mammia Mia. O.o tez nie wiem czego słucham.., albo jednak nie leci dalej..
 Żyje aktualnie, miłościa Tatiany i Aleksandra, z ksiazki, bo od rana przeczytałam sobie 150 stron. a co !
Przez Ewe zastanawiam sie czy nie obejrzec sobie jednego odcinka Plotkary..

Boje sie, tego tygodnia, ten zdecydowanie nie byl udany, ledwo wytrzymałam te 5 dni, a co jesli te beda gorsze ? tak, bardzo sie bojee, tego bolu, tych lez. 
Boje sie równiez, dzisiejszej rozmowy, raczej nam sie nie urwie kontakt, po raz setny, bo my tak nie umiemy, nie umiemy zyc bez siebie. dopelniamy sie nawzajem. i bedziemy, musimy, ale mimo jednak boje, ze go zranie, ze sie poklocimy, ze powiemy cos za nim pomyslimy.

'boje sie' to moje ostatnio najczesciej wypowiadane słowo. żyje w strachu. najlepiej zwinelabym sie w mała kulke, i przekulala stad. daleko, sama. 

ide czytac, i pisac list, nars.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz