poniedziałek, 9 stycznia 2012

Odrodzenia Dzień 8

WOSP, BYŁ ZAKURWISCIE MEGA
Z WSPANIALYMI MISKAMI.



Byłam wykonczona i nadal jestem, lecz świetnie sie zbierało , przemarzlam ze le je, uzbieralam 157. Dla mnie mało. Pozniej bylo mi goraco i w krotkim rekawie wychodzilam na dwor. Poznałam nowych ludzi, polepszyly mi sie kontakty z innymi i wgl. Pozniej swiatełko do nieba, cos wspaniałego, muzyka, i to przemowienie i z tymi ludzmi, no jestescie WIELCY. I dyskoteka, dwa tance z fishem, obydwoje nie umiemy tanczyc.


W szkole było beznadziejnie, nie pytajcie. lecz teraz jest dobrze, przez dwoch panow w tym On, nie robie sobie nadzieji, po prostu traktuje Go jako kolege. ale nie powiem było mega, i Złota czego Ty nie przezyjesz :D:D


a moja piwnica po Was wyglada strasznie O.O

1 komentarz: