sobota, 16 czerwca 2012

nadzieja matką głupich. / 169.

Wróciłam. Jak i do blogu, jak tez do świata żywych. Nie powiem, że jest dobrze, ale o dużo lepiej niż było, czyli do przeżycia. Szczerze to to zalezy od dnia. Nie wiem, może jutro znowu bede ryczec z bezradnosci. Okej, musze sie pozbierac, przez wakacje. Tak, by z uśmiechem wejśc do szkoły i cały rok tak przetrwac, nawet wtedy, kiedy nie będzie nic do śmiechu.
Grzmii, zaczyna padac, idzie burza, a o 20.45 Polacy grają jak będe musiala wyłączyc telewizor to zabije. Grr.

Wyjątkowo ważna

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz