poniedziałek, 25 czerwca 2012

178.

Sypało się wszystko momentalnie. W jednej chwili. Nie dawałam sobie rady. W tamtym czasie jedyna ucieczka dla  mnie była żyletka, odwlekałam długo to, aż nie wytrzymałam. Mam granice wytrzymałości, no cóż.
Dzisiaj na odwrót. Nagła zmiana mnie przeraża, może jutro będzie gorzej. Nie potrafię się bezgranicznie cieszyc, bo nie wiem co czeka mnie za rogiem. Wiem jedno, nic już nie będzie łatwiejsze, nigdy nie będzie takiego samego dnia, nigdy nie będę tak samo młoda. Czas. Przemijanie czasu. To mnie przeraża. Najlepiej zrobiłabym jakiś protest, na zatrzymanie czasu. By popełniac ciągle błędy, próbowac, nieskończenie naprawiac, wybaczac.

A. I. i On, wywołują uśmiech, najlepszy który mogę miec i za to będe im dozgonnie wdzięczna. Kocham Igora śmiech, Andrzeja nieśmiałośc, a w Nim ? Nie ma nic wyjątkowego. Jestem nikim. Ale Ich Trójce nikt nie dorówna. <3. Po prostu. Niepowtarzalni.

Na wakacje planuje serie zmian, raczej nie psychicznych, bo ich sama nie wymusze, raczej fizycznych i mojego otoczenia, może po powrocie do szkoły sie coś zmieni, może. Na przyszłośc położony znak zapytania i na kazda minute, która jeszcze sie nie wydarzyła. Życie jest jedno i nieprzewidywalne. I to my jestesmy panami swojego życia, a Bóg naszego życia wiecznego, ale najpierw musimy my sie sprawdzic. ja ? Podejrzewam, że sie nie sprawdzam, że źle pokieruje sobą, że popełniam i popełnie wiele błedów. I moge tu użyc mojego ulubionego słowa beznadzieja. Nie potrafie sobie poradzic z tymi myślami. Uspokoic ich. mętlik, mętlik, mętlik...

Długo piszę już ta notke, która kompletnie nie ma sensu, szczególnie pomiędzy akapitami. Cała Marta, nierozgarnięta. Jutro kolejny z ostatnich dni w tym towarzystwie, co jeszcze bardziej mnie pogrąża w otchłani ciemności swojego życia.
POZDRAWIAM, ŚLIMAK

Chrystus ! <3

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz