pierwszy tydzien powoli dobiega konca. zaczal sie koszmarnie, konczy tez. przez caly tydzien byłam obojętna na Twoją obecnosc, żyłam. wiem, że kolejny tydzien będzie gorszy, ale nie wiedziałą, że od dzisiaj. zobaczyłam Cie wreszcie nie w szkole, i wszystko inaczej.
będę silna, tak postanowiłam. ten rok nie bedzie latwy. to wszystko nie będzie i nie jest łatwe. ale co ja moge zrobic, nie mam na to wgl wplywu...
moge cie kochac, niekoniecznie ty mnie. nie moge cie idealizowac, nie moge miec do ciebie pretensje, ze mnie ignorujesz, moze za duzo od ciebie wymagam. w kazdym badz razie zycze ci szczescia z twoja dziewczyna...
w weekend wstawie fotorelacje z zawodow w słocinie.
I was here.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz