129.
znowu wstaje i zasypiam z Twoim imieniem na ustach i w mysli. Marta, gratuluje już ósmy miesiac meczenia sie z tym. im dłuzej tym ze mna gorzej. na poczatku byl bol i cierpienie. pozniej sie do tego przyzwyczailam. teraz jest pustka, a tej jebanej nadzieji to, kurwa, nienawidze!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz