Idzie burza, zaczyna padac deszcz. Miło.
Chce iśc do szkoły, tak po prostu, steskniłam sie.
za ludzmi, za nauczycielami, za tymi zielonymi korytarzami, za autobusem, i wgl. chce.
dzisiaj napisze wypracowania, poucze sie, a w poniedzialek pójde z podniesiona głowa, mam nadzieje, ze jutro tez bede miala ten zapał.
no więc ten tydzien wolnego moge jak najbardziej uznac za udany. pogode tym bardziej, a teraz prosze o wytrwałośc w nauce, w tym najgorszym i najciezszym miesiacu. dziekuje.
Moja głowa ma nadmiar moich mysli. nie potrafi ich uporzadkowac, no i zaakceptowac. oh no, czym jak sie przejmuje ? praca swojej głowy.
Trzasło. Burza. Przynajmniej nie jest noc ;).
a tak na poprawe. gdybym był magiem i mogłym spełnic Twoje trzy życzenia...
dziekuje, dobranoc.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz