czwartek, 27 marca 2014

Czarno-białe. Zamazane. Takie nie prawdziwe. Dni uciekają. Tyle wspomnień i tyle marzeń, a aktualnie nic. Nie ma niczego i nic się nie dzieje. Mój świat stanął w miejscu. Widzę i patrzę jak inni doświadzczają to co już przeżyłam, albo tego czego nigdy już nie przeżyję. Raz ciepło, raz chłodno. Nadeszła wiosna, a przeciez dopiero co pomyślałam, że zima będzie trwała wiecznosc. A jak odejdzie, to będzie blisko koniec. Co mi z tego, że odejdę z gimnazjum? Że opuszcze skarbiec wspomnień i drugi dom. Opuszcze wspaniałych ludzi i odejde, po to by za pare miesiecy udawac, że się zmieniliśmy, a tak naprawdę przecież zawsze będziemy tymi samymi osobami. Nie wierzę już, że będzie lepiej. Nie wierzę, bo nie pasuję do ludzi i do tamtego miejsca. Będzie tak samo, albo gorzej. Nie potrafię sobie siebie wyobrazic później niż kolejny dzień. Życie jest takie monotonne i nieprzywidywalne naraz. I pewnego dnia umrzemy i wbrem pozorom, nie pozostawimy po sobie nic.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz