piątek, 12 kwietnia 2013

Marta Anna Maria Magdalena.

Mam dużo pozytywnej energi. Ale skad i czemu ? Nie wiem, może przez pogodę, a może przez Ducha Świętego, który mnie nawiedził w środę..


Ale coś mi to zakłóca...

Dzisiaj, gdy na Niego patrzyłam. Ujrzałam Go takiego, jakiego najbardziej lubię. Bez tej maski.
Wiem, że On taki nie jest. Taki jakiego udaje. Wiem, że sie boi przyszłości, że czuje sie inny.

Nigdy mi tego nie powiedział, ale nie musi mi tego mówic bym wiedziała.

Wiem, kiedy jest sobą, a kiedy zakłada maskę. Wiem kiedy kłamie, a kiedy mówi prawdę. Co dziwne, przy mnie często kłamałes, ale czemu ..?


I tego sie boję.
Że ten czas, który pozostał nam zleci. Jak zawsze. Mam nadzieję i wierzę, że sie odmieni los, a jak nie ? Tak bardzo sie boję. Ignorujemy się, nie rozmawiamy, unikamy swojego wzroku... Ale czy naprawdę nie chcemy. Ja chce, ale nie potrafie.. a Ty ? naprawdę nie mam pojęcia. Albo masz mnie gdzies, albo czujes dokładnie to co ja.
I za każdym razem, gdy chcesz cos robisz, ja Cie odpycham swoją postawą, mimo, że nie chce....
Ile bym oddała, by wreszcie na stałe zdjąc Ci to co Cię przykrywa i usłyszec prawdę, tą która miałes mi powiedziec 8 listopada.....



Pomimo wszystkiego co zrobiłes. Wierzę w Ciebie. I to tego prawdziwego w Ciebie.
Nie zawiedz mnie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz